koniec września

Udało się zebrać wrześniowy pokos z nowo sianej łąki – strychy dopełnione, trochę siana złożyliśmy w stajni. Mamy koło tony owsa na zimę. Koniom wygrodziliśmy nowe pastwiska na skoszonych łąkach – mają teraz 4,3 ha do jedzenia (prawie kilometr ogrodzenia!). Starczy im świeżej trawy i koniczyny do późnej jesieni, choć łażą od rana do nocy i wyżerają, z przerwami na wylegiwanie się w słońcu. Czasem przychodzą do sadu sprawdzić, czy jakieś jabłka nie spadły przypadkiem, postoją w cieniu i znów na pastwisko. Wieczorem wcale nie spieszy im się do stajni – dowołać się nie można tego towarzystwa, a jak już ruszą, to aby nie za szybko tylko. Czasem któryś (któreś raczej) zostanie samo na pastwisku i trzeba specjalnie wracać i zapraszać. Taka robota.

My przesadzamy i dosadzamy kwiaty w ogrodzie, zbieramy jabłka i orzechy, malujemy płoty. Jesień, ogólna jesień.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii konie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s