Rosz ha-Szana ראש השנה‎

Dzień zaczął się w zasadzie niewinnie. Odpalił ciągniczek, choć ostatnie dwa dni odmawiał współpracy – nowy rok, przestanie się wreszcie wszystko psuć. Teraz wszystko już będzie z górki. Potem telefon – nawet nie do mnie! – że szczeniaki są. W lesie. Matki nie widać dwa dni, choć przedtem sterroryzowała wieś (w typie molosa sucz). Akcja generalnie. Miało być takpod koniec akcji dzwonione było – że weźmiemy sucz jedną. Skończyło się tak, że mamy dwie sucze i psy dwa. Ślepe jeszcze. Kotka Glenda ma dwa kociaki, to podłożyliśmy jej jeszcze cztery psy. Przynajmniej jest im ciepło – całe towarzystwo nieletnie się wymieszało i śpi. Gdyby zechciała psy karmić, byłoby bosko.

Dziewczynki już dwa szczeniaki nazwały – Hela i Filet (Hela to Esme pomysł, Filet Estery). Jutro czeka je nazywanie następnych dwóch psiaków. A mnie budowanie budki do wstawienia do kojca zrobionego w łazience, między piecem kaflowym a szafą – ciepło im będzie.

A potem trzeba będzie dobre płoty stawiać wokół podwórka, bo jak ta czereda dorósłszy się rozbiegnie, to może nie być litości.

Stan liczebny zwierzyny stricte domowej wynosi obecnie: kotów sześć, psów siedem.

Szczęśliwego nowego roku!
Shana Tova!
שנה טובה

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii psy i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s