naprawdę nie dzieje się nic

Żeby nie zapeszyć – nic specjalnego się nie stało. Nic! Zwieźliśmy drzewo – czeka, żeby porąbać. Ziemniaki, po zaledwie półtora miesiąca, schowane do piwnicy; piwniczne okienka profesjonalnie zatkane słomą; piwniczne drzwi zamknięte, okno w wędzarni nad piwnicą wstawione. Szczeniaki rosną. Kociaki rosną. Konie nie rosną, porastają za to futrem zimowem. Temperatura na zewnątrz spada – rano był szron. Spaniel w zeszły piątek zabrany spod sklepu znalazł dom. I nic się nie dzieje. I wygląda, że wszystko jes w porządku. I tego potrzeba na chwilę. Żeby nic specjalnego się nie wydarzało.

Teraz się pewnie dopiero zacznie… Zawsze tak jest.

P.S.
Czy to jest dobrze, że żeby wejśc pod prysznic trzeba najpierw wyjąć spod prysznica owczarka? Trzeba, przy założeniu, że nie chcemy kąpać psa. Oraz zamknąć drzwi do łazienki trzeba, pozostawiając psa z drugiej ich strony, niż prysznic – inaczej wraca, nie zważając na lejącą się wodę…

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii konie, psy i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „naprawdę nie dzieje się nic

  1. dorotka pisze:

    P.S. dobrze, znaczy, że czysty jest 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s