poczerniały pnie drzew, liście porwał im wiatr

A nawet zimą już pachnie nad ranem. Porządki jesienne robimy – przerzedzamy szpaler leszczyn między ogrodem a pastwiskami. Zyskamy w ten sposób widok z domu na konie jedzące, więcej jesiennego, popołudniowego słońca w ogrodzie – to fajnie – oraz więcej wiatru jak sądzę – to mniej fajnie. Choć z drugiej strony, może liście spadłe z orzecha przewieje jakoś skutecznie i nie będą wprowadzać takiego schyłkowego nastroju?
Wczoraj korzystając z posiłków przybyłych z Rancha Bella Gracja wkopaliśmy trzy słupy kluczowe dla podzielenia pastwiska na łąkę-pastwisko jesienno-zimowe oraz pastwisko właściwe. Łąka ma być oddzielona od pastwisk korytarzem na cztery metry szerokim, do chodzenia dla koni i dla maszyn do wjeżdżania. Pastwisko podzielimy na trzy kwatery – czyli jeszcze sześć słupów wkopać musimy i będzie. No jeszcze stare łąki poniżej sadu trzeba przegrodzić nowe podziały wprowadzając, czyli jeszcze ze sześć kolejnych słupów do wkopania. Potem porozciągać taśmę i powstawiać paliki (słupy są na rogach i przy bramach, reszta na palikach plastikowych).
Również wczoraj, pewien Zaprzyjaźniony Młody Człowiek poświęcił bardzo dużo swojego wolnego czasu na wykoszenie nam zielska pod już rozciągniętymi pastuchami… Bardzośmy wdzięczni – możemy teraz spokojnie szukać, gdzie też ten prąd ucieka, skoro nie ma zielska uziemiającego a on (prąd) nie wszędzie dociera z taka mocą jakiej byśmy sobie mogli życzyć… Ot, pospacerujemy niespiesznie wzdłuż ogrodzenia, kilometrów się narobi dla zdrowotności, nie zmęczy się człowiek specjalnie a będzie miał poczucie, że coś pożytecznego zrobił. Się nowe przewody podłączy, może to też coś zmieni? (nowy pręt do uziemienia uczyniłem ze trzy dni temu, na fali zabawy nową spawarką!).
Psiarnia rośnie na potęgę, koty męczy – one rosną wolniej – na podłogę paskudzi. Kot dorwany przez psa wychodzi cały obćlamkany, ze szczególnym uwzględnieniem ogona i karku.
I walki psów się odbywają, najczęściej między Deserem a Truskawką. On zaczepia, a ona nie odpuszcza. Nawarczeć na nie trzeba i spokój jest.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii konie, psy i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s