Πάντα ῥεῖ

wczoraj po południu zapanował stratus. Zniknęła linia horyzontu. Białe niebo płynnie przechodziło w białe pola. Niesamowity widok. Lodowe koleiny na wiejskiej drodze skutecznie zmuszały do podróżowania z prędkością defiladową, więc można było spokojnie kontemplować widoki.

W nocy i nad ranem padał deszcz – poziomo. Temperatura dodatnia, więc wszystko kapie, pluszcze i płynie. Widoki nie są już tak malownicze, bo spod topniejącego śniegu wychodzą ciemne łachy tego czy tamtego. Wszystko sprawia wrażenie ogólnego nieporządku.  Dobrze, że przynajmniej w teorii to oznacza koniec zimy na jakiś czas – no taką mamy przynajmniej nadzieję.

Szczeniaki nawet nie wystawiły nosów ze stodoły. Zwykle nie można się od nich opędzić na podwórku, a tu dzisiaj taka miła niespodzianka. Udało się wyjść z domu i doślizgać do samochodu bez potykania się o psy małe. Pewne to ułatwienie, bo mamy całe podwórko przykryte warstwa lodu po której płynie sobie woda.

Dzisiaj Ania pojechała z Miłą Sąsiadką szczepić psy przeciw wściekliźnie – „akcja masowa”. Lekarz weterynarii instaluje się u sołtysa i wszyscy przyprowadzają psy na szczepienie. Tyle teoria.
– I tak nikt nie przyjdzie, ja bym nie przyszła w taką pogodę… – z takim nastawieniem dziewczyny wyszły z domu i popłynęły przez roztopy do pani sołtys. Wróciły, zaszczepiwszy dwa psy u jednych sąsiadów, jednego psa u sąsiadów kolejnych (drugi pies zwiał) i psa pani sołtys. Taka to masowość.

Kózka F. postanowiła nie karmić Tymotki. Nie dość, że nie karmi, to jeszcze ją przegania. Ucieka, jak próbujemy małą przystawić do wymienia. Doimy więc Kózkę F. (Ania doi, należałoby raczej powiedzieć) do butelki i karmimy Tymotkę butelką. Dzisiaj rano karmiła Estera – szło jej świetnie. Najmniejsza dziewczynka z najmniejszą kózką. Po południ karmiła Esme.

Jedyne co nie płynie to woda w stajni. Gdzieś cholera zamarzła i nie puszcza. Tyle dobrze, że kran na podwórku Ania włączyła i nie trzeba wody nosić z łazienki. Zawsze to jakieś udogodnienie.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii kozy, psy i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Πάντα ῥεῖ

  1. kw pisze:

    piękny film, uroczy, a jakie rembrantowskie światło!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s