powracające historie

Kiedy Miła Sąsiadka odebrała mnie we wtorek wieczorem ze stacji – Volvo było ciągle w naprawie a w LR postanowiły nie działać światła – rozmawialiśmy o tychże po drodze..
– To na pewno masa…
– Masa gdzie? – zapytałem, bo na naprawianiu samochodów znam się mniej więcej jak baran na gwiazdach.
– Nie wiem, ale jak w moim samochodzie po wciśnięciu hamulca włączał sie na przykład kierunkowskaz, to zawsze mówili mi, że to masa!
Kupa śmiechu generalnie.  Światła naprawiłem, sam w zasadzie nie wiem jak. Ania zauważyła, że włączają się, jak pokrętełko przesunąć trochę w dół. Doraźnie pokrętełko, wioząc rano Esme do przedszkola, przykleiłem plastrem w pozycji „w dół” i było OK. Potem rozebrałem wyłącznik, wypadła jakaś część i prysnęła w błoto zmieszane ze sianem i innymi dobrami. Dłubałem w przełączniku oczywiście na przednim fotelu samochodu, w asyście kotów i szczeniaków, bo dłubanie w ciepłym i spokojnym domu, przy stole, gdzie widać dokąd pryskają wypadające części, byłoby zbyt banalne. Przełącznik rozebrany obejrzałem, poskrobałem się w głowę, złożyłem, podłączyłem i zadziałało. Światła powróciły. Problem rozwiązany.

Dzisiaj byłem u sąsiadów pomagać ich synowi w angielskim – podobnie jak w zeszłą sobotę. Angielski załatwiony, potem rozmowy w oborze, przy dojeniu krów. Na wsi nikt się nie spieszy i zawsze jest czas, żeby pogadać. Opowiedziałem o powracającej historii ze świnią i wtedy sąsiad, słysząc o światłach i masie wspomniał, że jego Uno coś ma z kierunkowskazami jak się wciśnie hamulce… – Masa – powiedziałem mądrze, cytując Miłą Sąsiadkę.

Pogadaliśmy w domu przy kawie, miałem już wracać, ale weszliśmy jeszcze do garażu zobaczyć, jak siostrzeńcowi sąsiada idzie szukanie przyczyny wariowania kierunkowskazów. W garażu spędziliśmy godzinę, wyjmując kolejne bezpieczniki oraz żarówki i patrząc, co się stanie. Sprawdzaliśmy czy gdzieś nie widać jakiegoś przetartego kabelka, dającego prąd na masę. Efekt końcowy – przy wyłączonej stacyjce, po wciśnięciu hamulca zapalają się lampy stop oraz kierunkowskazy z tyłu… Czekam na rozwiązanie zagadki. Jutro jacyś magicy od prądu w samochodzie maja się tym zająć…

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii codzienność, off topic i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s