(…) krótkie dnie

bardzo nawet, choć będą krótsze jeszcze. Dzisiaj chociażby – wczoraj ustaliliśmy z Anią, że wykorzystując bytność ciotki w domu, rano, nim konie wypuścimy, zetniemy za stajnią trzy suche śliwki. Porządek się zrobi, pastucha linię wyprostuje, czy wręcz przestawi, że o drewnie doskonałem na opał pozyskanem nie wspomnę nawet. No i co? No i pstro. Wstaliśmy, Ania miała jechać do Państwa K. obejrzeć cielaka, ja miałem się wziąć za śliwki. Do boju.

Ania do gabinetu przygotować zabawki na wyjazd, ja za piłę i za stajnię. Nie zdążyłem się dobrze rozpędzić, jak na podwórko wjeżdża jeden samochód, drugi, trzeci. Fajnie – dzieje się. Pozcinałem, jeden samochód odjechał, drugi to samochód Z., trzeci…. Z. przyszedł do mnie za stajnię, gadamy, nagle dźwięk jakiś dziwny się rozległ na podwórku… Z zielonego Matiza pan niesie świniaka, w objęciach go niesie do gabinetu a świniak się drze jak oszalały. Nieźle! Jak na początek dnia – całkiem nieźle.

Obiecałem E., że przyjadę poobcinać racice ich kozom. Tyle, że noże miałem tępe, ale skoro Z. zawitał… Był tak miły, że naostrzył – dzięki! – a potem dał sie namówić na podwózkę – dzięki Z. raz jeszcze!

Tu zaczęły się proste zabawy ludu wiejskiego. Złap kozę a potem ją przytrzymaj i skoryguj racice. Nieźle! Niektóre – znaczna mniejszość – dały się złapać bez gonitwy. Reszta – poganiaj, zapędź w nomen omen kozi róg, ucap za futro-czy-cokolwiek-tam-uda-się złapać, przytrzymaj, obal na ziemię, usiądź na kozie i strugaj. Mnóstwo radości, prostej radości z pogoni i złapania. Instynkt drapieżnika? Było fajnie. Polecam się na przyszłość.

Po powrocie do domu – dociąć powalone śliwki, poprawić pastucha. Potem angielski z D. Jak dzwoniłem, czy przyjechać, było już ciemno. Skandal. Nic nie zrobione, a już ciemno, spać się chce, a to dopiero 17:00. A będzie jeszcze gorzej. W zasadzie krótkie dni to to, co najbardziej mi przeszkadza polubić zimę.

A teraz z ciotką oglądamy Ant Z. To doskonały film jest!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii codzienność, kozy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s