sobota na wsi

od rana znowu wywożenie obornika na łąki. Udało się. Znowu z małą przerwą w południe. Akurat tak długą, żeby zrobic ostatnie detale w gabinecie – przykręcić termometr, dwie brakujące rączki do drzwi od szafek (nie mam pojęcia, jak nam się udało źle policzyć drzwi w momencie, kiedy szafki kupowaliśmy!) zainstalować wieszaki na ręcznik i papier toaletowy w łązience. piszę zainstalować, bo zastosowaliśmy metodę kombinowaną. Nawet dwie różne kombinowane metody: wywierciliśmy otwory w fudze, oczywiście zapominająć, że skoro kafle są przyklejone do płyty gipsowo-kartonowej, to kołki rozporowe trafią w pustkę i trzymać raczej nie będą. Ale od czego jest silikon? Nakitowaliśmy silikonu w dziury, wsunęliśmy kołki, posmarowaliśmy silikonem tę część wieszaka która ma przylegać do ściany i przykleiliśmy go. Kołki wkręci się jutro, jak silikon zwiąże. Wieszak na ręcznik przykleiliśmy na silikon, poprawiając wkrętami do płyt zaimplementowanymi przez fugę. Trzyma. Co ludzie robili bez silikonu? Nie moge sobie tego wyobrazić.

Potem dalszy ciąg wywożenia gnoju. O 15:00 było w zasadzie po zawodach. W zasadzie, bo skoro JŻ był tak miły, że zostawił mi na podwórku ciągnik z rozrzutnikiem, postanowiliśmy wywieźć towr z boksy Lakshmi. Nazbierało się tego sporo, bo miała zwyczaj duzo leżeć i jak Ania wybierała codziennie do dna i ścieliła suchą słomą, to kobyłka się obcierała – trzeba było zostawiać trochę starej słomy. I tak się nazbierał cały rozrzutnik, czyli cholernie dużo. Ania pojechała na imprezę dla weterynarzy – mieliśmy jechać razem, ale życie weryfikuje plany – Estera dostała zapalenia oskrzeli, Esme miała wczoraj w nocy gorączkę, nie codziennie ma się rozrzutnik i ciągnik do dyspozycji! – więc walczyłem sam.  Naładowałem jeden pełen rozrzutnik, już w zasadzie po ciemku zawiozłem to na łąkę, wróciłem, dokończyłem u Lakshmi i posprzątałem pozostałych 6 boksów. W efekcie nazbierało się znowu do pełna. Ania przed wyjazdem nalała koniom wody i przygotowała owies. Zrzuciła też siano ze strychu, więc przyjemność wspinania się tam po ciemku, bądź z latarką w zębach mi odpadła, a wszystko to razem oszczędziło pewnie z dobre pół godziny. Po drodze jeszcze wizyta w koziarni i gotowe. Dobrze, bo jak wszedłem do domu, to było już prawie 10 godzin od momentu, kiedy z domu wyszedłem rano i wziąłem się za robotę.

Kolejne ułatwienie – dziewczynkami zajmowali się przez cały czas Dziadkowie i Joaśka. Inaczej nic by się nie udało zrobić. Gdzieś w międzyczasie na podwórko wrócił LR po kolejnej naprawie – tym razem tulejki przy drążku Panharda. Pan Sąsiad Mechanik poprawił przy okazji linkę od ręcznego – się jak zwykle wyciągnęła i nie bardzo hamulec działał – oraz wymienił gumkę przy wysprzęgliku. Żeby nie było, że LR jest całkiem sprawny, urwałem wczoraj zewnętrzą klamkę w drzwiach kierowcy. Strasznie to wygodne! W sklepach internetowych nie znalazłem, a na allegro też nie widzę. Można kupić całe drzwi, z szyba i wszystkim – tak chyba zrobię. Za 110zł bedziemy mieli zamek na wymianę, silniczek do szyby, centralny zamek etc. Dobra inwestycja, jak sądzę. Sie na pewno przyda, gdzie schować jest. Pomyślimy. Na razie trzeba kombinować, żeby drzwi z zewnątrz otworzyć.

Chyba zasłużyłem na gorący prysznic – Joaśka włąśnie wykąpała dziewczynki, więc teraz ja się zainstaluję w łazience. A potem, nie śmierdząc już całodziennym wygównianiem, wezmę LR i pojadę zobaczyć, jak się ma po naprawie i przypomniec sobie, jak miło sie nim jeździ, kiedy rozlatane przednie koła nie usiłują wyrwać kierownicy z rąk. Taki jest plan na wieczór. Do dzieła!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii codzienność, konie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s