siano!

wreszcie skosiliśmy kawałek łąki. Niewielki. Zostało ponad dwa razy tyle – skosimy później. Nie na raz, żeby w razie co wszystkiego nie zmarnować. Skoszone, rozrzucone. Schnie elegancko. Jest dobrze. Jutro przewrócić, pojutrze też, a potem prasować i do stodoły. Kocham ten sport.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii codzienność i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s