Miesięczne archiwum: Styczeń 2014

sporty ekstremalne

dziś – wyprawa do sklepu. Pługi obiecane nie dotarły. Wczoraj nie dotarły, dzisiaj też nie, choć dzwonione było! – później dowiedzieliśmy się, że w jednym strzelił wał napędowy, inny się przewrócił na bok w pole, trzeciemu też coś. Ale od … Czytaj dalej

Opublikowano codzienność | Otagowano , , , | 1 komentarz

no way!*

w poniedziałek udało mi się dotrzeć rano na stację, pociąg prawie się nie spóźnił – 10 minut, to przecież nie spóźnienie, prawda? – za to z powrotem już tak łatwo nie było. Śnieg z samochodu zgarnąłem – suchy jest, więc … Czytaj dalej

Opublikowano codzienność | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

(…) strzelec was pozwie, a kuśnierz osądzi.

Krzątając się po podwórku usłyszałem, że ganiana kura jest. Przez Schabowego ganiana. Nawrzeszczałem – gonitwa przeniosła się z wybiegu do koziarni. Wpadłem, kurę ratować, jenom drzwi nie domknął. Truskawka wbiegła, kurę jednem kłapnięciem paszczy Schabowemy sprzed nosa sprzątnęła, za zakład … Czytaj dalej

Opublikowano codzienność | Otagowano , , | Dodaj komentarz

śnieg zasypał dzisiaj wszystkie drogi, niewinnością, białym płaszczem…

…co zaowocowało serią przygód, oczywiście. Zaczęło się od samego rana. Wstałem chwilę po piątej – jak to w poniedziałki i wtorki jadące do szkoły i postanowiłem być sprytny… Wylazłem na podwórko, odpaliłem Volvo, i zadowolony że wsiądę do ciepłego samochodu … Czytaj dalej

Opublikowano codzienność | Otagowano , , | 2 Komentarze