czy to nie można inaczej?

Dlaczego najprostsza, zdawałoby się sprawa, wymaga mnóstwa nerwów? Dlaczego trzeba na kogoś nakrzyczeć przez telefon, żeby zaczął się zachowywać rozsądnie? Czy nie można by od razu porozmawiać jak z człowiekiem i być jak człowiek potraktowanym?

Sprawa następująca – Ania musiała kupić kasę fiskalną. No bywa, jak się jakiś tam obrót przekroczy. Pojechała do Warszawy – i tak musiała psa zawieźć na zabieg – kupiła. Kasa ustawiona, zgłoszona w urzędzie skarbowym. Wszystko działa. Pobawiliśmy się, ustawiliśmy klawisze skrótów pomocne i w ogóle fajnie. Do dzisiaj, kiedy księgowa zadała Ani pytanie:
– A czy jest w kasie ustawione, że Pani nie jest płatnikiem VAT?
… No, nie wiadomo. Zadzwoniła Ania, gdzie kasę kupiła i co usłyszała? Że przez telefon to zajmie tej miłej pani ze dwie i pół godziny oraz to Ani wina jest bo źle powiedziała, jak kasa ma być ustawiona, więc teraz musi przyjechać, to im dwie minuty zajmie poprawienie, a teraz to ona – panienka, w sensie – ma kolejkę i nie ma czasu.

Szlag mnie trafił. Zadzwoniłem – odebrał jakiś pan. Tłumaczę, że Ania była, że nikt nie spytał, czy jest płatnikiem VAT, kasa w związku z powyższem nie tak ustawiona, a oni teraz twierdzą, ze mamy z tą kasą do nich jeździć.

Pan znowu – że nasza wina, jak się człowiek nie zna, to księgowych powinien zatrudnić i w ogóle. Więc mu tłumaczę, że jak kupuję samochód, to nie muszę się znać na jego ustawianiu. Ma jeździć i mieć tapicerkę w kolorze, który mi odpowiada, oraz inne bajery, jeśli sobie zażyczę, ale znać się nie muszę. To jest rzecz sprzedającego, żeby wszystko działało, jak należy.

On mi znowu, że to Ani wina, bo jak ja zapytali o stawki VAT na usługi, to je podała, zamiast powiedzieć, że nie jest płatnikiem VAT, albo zapytać po co im to… Oni tylko kasy programują a znać, to się mam ja.

Więc ja panu znowu, że jednak to chyba nie tak, bo oni się kas sprzedawaniem i ustawianiem zajmują, a my kupujemy jedną, być może raz na całe życie, więc nie mamy obowiązku się znać. A na pytania zadane, odpowiedziała Ania precyzyjnie. A że nie zadali wszystkich niezbędnych i kluczowych – ich wina.

Pan znowu swoje, że jak się człowiek nie zna, to niech sobie księgowego zatrudni. Zapytałem uprzejmie, czy to znaczy, ze mam im kasę zwrócić i znajomym szczerze odradzać ich usługi?
– Pan sobie nie może, tak po prostu, kasy zwrócić.
Uparłem się, że jednak dam radę i czy mam rozumieć, że od momentu jak pieniądze wzięli, to umywają ręce i generalnie ich nie obchodzi, mimo wcześniejszych zapewnień, że większość spraw da się bez problemu przez telefon załatwić.

  • – Proszę poczekać!

Z offu – Bo zadzwonił mąż tej pani i zrobił się… dość… nieprzyjemny. Mam mu pomagać przez telefon? Te zerowe stawki VAT to na 9 standardowo ustawiasz?

Ustalili, że owszem, ma pomagać. Pan zaczął mi dyktować, co mam w kasę wklepać, żeby ustawienia zmienić. Po minucie, mniej więcej, zapytałem, czy mogę to zrobić korzystając z ich programu komputerowego…
Tak, jak ma pan takie złącze.
– Mam. Wystarczy, że przestawię stawki VAT?
– Tak.
– To dziękuję uprzejmie i szkoda, ze od razu nie można było tak rozmawiać.
– Nie ze mną na początku pan rozmawiał.

No ja właściwie to z panem, Ania z tą miłą panienką która ją spławiła. Pan też zaczął od próby wysłania mnie na bambus. Mało uprzejmie. Rozłączyliśmy się, życząc sobie wzajemnie miłego dnia.

Finał – zmiana ustawień kasy zajęła minutę. I 10 minut ustawiania człowieka do pionu przez telefon. Potrzebne to komuś? Dobrze to świadczy, o profesjonalizmie firmy kasy sprzedającej? Czy to nie można od razu powiedzieć: To żaden problem! Już panu mówię, jak to przestawić. Nie byłoby prościej i milej?

Całe szczęście, że jestem łagodny!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii codzienność. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s