majówka

IMG_2953po ośmiu godzinach pracy w lesie, odczuwam lekkie zmęczenie. Cały dzień spędzony na świeżym powietrzu jednak wyciąga siły z człowieka. Słońce, ognisko, pieczona kiełbasa, piwo. W tle odgłosy pił łańcuhowych i siekier. Czego można chcieć więcej, od pierwszego dnia majówki? Maczeta Fiskars okazała się być nad wyraz trafioną inwestycją. I jeszcze trofea przywiozłem – wielki krzak czerwonego agrestu oraz jeden duży i trzy małe krzaki czarnej porzeczki. Wszystko posadzone przed warzywnikiem, agrest obłożony agrowłókniną i kamieniami  (jutro to samo zrobię z porzeczkami, bo dziś mi się już nie chciało…).

Wczoraj wykosiłem trawę w alejkach warzywnika (obawiam się, że przy okazji udało mi się znów skosić borówki amerykańskie), posadziłem jagodę kamczacką, wiciokrzew, clematis, śnieguliczkę i tawułę. A, jeszcze wiszące truskawki wsadziłem do doniczek, które zawisły na słupach od bramy między podwórkiem a ogrodem. Zobaczymy, co są warte. Na posadzenie czeka krzak żurawiny (to chyba w naszym leśnym bagienku).

W sadzie kwitną wszystkie jabłonie, na polach dookoła kwitnie rzepak.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii codzienność i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s