luźna impresja wieczorna

Idąc do stajni, w towarzystwie plączących się wokół (pod nogami, przeważnie) psów, czuję się jak niszczyciel Imperium w asyście myśliwców.

Dobranoc.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii codzienność, psy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s