Archiwa tagu: łąka

rodzinne wakacje

Tak dychotomicznego dnia jak wczorajsza niedziela, chyba jeszcze nie ćwiczyliśmy.  Zacząć trzeba od tego, że w sobotę przyjechała moja siostra z Mikołajem. Dziewczynki przeszczęśliwe – bardzo dobrze idzie im rozrabianie we trójkę i bardzo to lubią. Z powodu potwornego upału, … Czytaj dalej

Opublikowano codzienność | Otagowano , | Dodaj komentarz

koniec roku szkolnego, albo wszystko na raz

Jest taki moment, gdzieś w połowie czerwca, kiedy zaczyna się kończyć rok szkolny. W zasadzie wszystko pięknie, zaraz będą dwa miesiące wolnego i powinienem się cieszyć. Dzisiaj się cieszę – się skończyło. Ale procesu stawania się końca roku nie znoszę. … Czytaj dalej

Opublikowano codzienność | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

niezły pasztet

Zabraliśmy się za jesienne porządki w stajni. Konie wracają na noc, więc trzeba resztki nawozu wybrać. Pasowałoby też wywieźć na łąki pryzmę zalegającą za zakładem od dwóch lat (w zeszłym roku najpierw lało i było takie błoto, że nie dało … Czytaj dalej

Opublikowano codzienność, konie | Otagowano , | 2 Komentarze

sporty ekstremalne

dziś – wyprawa do sklepu. Pługi obiecane nie dotarły. Wczoraj nie dotarły, dzisiaj też nie, choć dzwonione było! – później dowiedzieliśmy się, że w jednym strzelił wał napędowy, inny się przewrócił na bok w pole, trzeciemu też coś. Ale od … Czytaj dalej

Opublikowano codzienność | Otagowano , , , | 1 komentarz

no way!*

w poniedziałek udało mi się dotrzeć rano na stację, pociąg prawie się nie spóźnił – 10 minut, to przecież nie spóźnienie, prawda? – za to z powrotem już tak łatwo nie było. Śnieg z samochodu zgarnąłem – suchy jest, więc … Czytaj dalej

Opublikowano codzienność | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

siano!

wreszcie skosiliśmy kawałek łąki. Niewielki. Zostało ponad dwa razy tyle – skosimy później. Nie na raz, żeby w razie co wszystkiego nie zmarnować. Skoszone, rozrzucone. Schnie elegancko. Jest dobrze. Jutro przewrócić, pojutrze też, a potem prasować i do stodoły. Kocham … Czytaj dalej

Opublikowano codzienność | Otagowano , | Dodaj komentarz

trzy lata później

tak chyba nazywa się jedna z piosenek Anity Lipnickiej, prawda? Tak mi się przypomniała, jak zobaczyłem datę ostatniego wpisu – dwa miesiące temu. Zdaje się, że to tak jest z tym pisaniem – albo nic się nie dzieje i nie … Czytaj dalej

Opublikowano codzienność | Otagowano , | Dodaj komentarz